Ćwiczenia ramion w kraulu – podstawy

Przychodzi taki moment, kiedy kolejne powtórzenia basenów ćwiczące pracę nóg w kraulu doprowadzają nas do frustracji. Może warto przełączyć się na ramiona?

Nic tak nie cieszy jak swobodne pokonywanie pływalni “luźnym” kraulem. Podczas szkolenia grup, szczególnie tych najmłodszych nieodzownym elementem pomocniczym i punktem odniesienia staje się deska pływacka. To nie tylko świetne narzędzie do wzmocnienia mięśni nóg, ale też pomoc w pierwszych próbach wiosłowania ramionami.

Jak się do tego zabrać? Jeżeli pozycja ciała w wodzie jest bez zastrzeżeń, a nogi technicznie poprawnie się poruszają to mamy świetną bazę do nauki wiosłowania ramionami. Zanim przejdę do klasycznego mędrkowania spójrzcie jak może to wyglądać – tym razem w wykonaniu Pawła Matysika.

Prawda, że proste? Zanim jednak zaczniemy ważna informacja – do prawidłowej pracy ramion w kraulu potrzebujemy rotacji! Jeżeli sprawia Ci trudność przepłynięcie w pozycji jak na zdjęciu poniżej, wróć do pracy nóg chociażby z płetwami.

Dopiero powyższe ułożenie ciała gwarantuje swobodne przeniesienie ramienia do przodu. Poniżej lista błędów których należy unikać:

  1. Zbyt wysokie ułożenie ręki prowadzącej. Idealnie na głębokości tożsamego ramienia.
  2. Rotacja wyłącznie barków – nogi “kopią” wodę w dół
  3. Wygięcie pleców w odcinku lędźwiowym – bez znaczenia w którą stronę, każde odstępstwo od linii “prostej” jest niepożądane 🙂
  4. “Zadzieranie” głowy do góry – powinna płynąć w wodzie. Wzrok skierowany na dno pływalni.

Ponieważ skupiamy się na podstawach to aby ulżyć nieco Waszym mękom uznajmy, że ramię wiosłuje w jednej linii wzdłuż naszego tułowia. Pamiętajcie, że zbyt mocno naciskając ręką na wodę możemy doprowadzić do podskakiwania całego ciała w trakcie pływania – tego nie chcemy. Staramy się robić to z wyczuciem. Im luźniej tym lepiej. To o czym ja zawsze przypominam swoim kursantom to wizualizacja gdzie chcę popchnąć wodę lub dokąd odepchnąć swoje ciało. Wszyscy mamy wspólny kierunek. Przed siebie 🙂

O ćwiczeniach z deską ciąg dalszy wkrótce…

Zatem na co czekasz? Idąc za ciosem – czas na sesję na pływalni. W razie wątpliwości zawsze możesz mnie o coś zapytać 🙂

Dodaj komentarz